Wojna wzorców, czyli wzorce umowne w obrocie profesjonalnym

Maciej Bednarek        30 kwietnia 2014        Komentarze (0)

Często podpisywane przez nas umowy są bardzo, ale to bardzo, obszerne. Bywa tak nie tylko wtedy, gdy sama umowa jest niesłychanie szczegółowa i składa się z wielu paragrafów, ale również wtedy, gdy jej integralną częścią jest tzw. wzorzec umowny.

Czym w praktyce jest wzorzec umowny i do czego służy?

Wzorzec umowny to ogólne pojęcie obejmujące swoim zakresem funkcjonujące w codziennej praktyce dokumenty, takie jak: regulaminy, ogólne warunki świadczenia usług (tzw. OWU), formularze, tabele, cenniki czy taryfy (nie są nimi jednak rozkłady jazdy z uwagi na ich stricte informacyjny charakter).

W zamyśle miały one uprościć obrót prawny. Zawierają bowiem szereg uniwersalnych postanowień, dotyczących na przykład kwestii odpowiedzialności stron, procedury reklamacyjnej itp., które zostały przygotowane przez jedną stronę z góry z myślą o umowach zawieranych w przyszłości. Ich cechą wspólną jest to, że druga strona w zasadzie nie może ingerować w jej treść. Pozostaje jej jedynie zawarcie umowy o treści wynikającej z wzorca bądź niezawieranie umowy wcale. W praktyce z wzorcami umownymi jest pewien problem, wynikający z tego, że… rzadko są wręczane i czytane.

Wzorce umowne kojarzą się przede wszystkim z obrotem konsumenckim. Najczęściej można się z nimi spotkać przy okazji regulaminów stanowiących załącznik do umów telekomunikacyjnych czy też bankowych tabel opłat i prowizji. Obrót konsumencki nie zawłaszczył ich jednak w całości.

W praktyce zdarza się, że w obrocie profesjonalnym dochodzi do zawarcia umowy pomiędzy dwoma przedsiębiorcami, z których każdy stosuje wzorzec umowny. Oczywiście takie wzorce powinny być sformułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Innymi słowy, powinny być transparentne. Nie mogą być przy tym sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami oraz z zasadami współżycia społecznego.

Co jednak w sytuacji, gdy wzorce te są ze sobą w jakimś zakresie sprzeczne? Gdy wzajemnie się wykluczają?

Taki przypadek określany jest przez prawników wdzięczną nazwą wojna wzorców, ewentualnie konflikt formularzy 🙂

Kto wygrywa w tej nietypowej wojnie?

Wzajemnie sprzeczne postanowienia wzorcowe wykluczają się. Nie oznacza to nieważności takiej umowy, a jej objętościowe zmniejszenie o zaistniałe sprzeczności, których w drodze interpretacji samej umowy nie da się jasno usunąć.

Przy okazji warto wiedzieć, że nie mamy do czynienia ze sprzecznością, gdy wzorzec jednego przedsiębiorcy daną kwestię reguluje, a wzorzec drugiego na ten temat milczy.

Posłuchaj, moja dobra rada: nigdy, przenigdy nie zawieraj takich umów, w których wzorzec umowny występuje po dwóch stronach. Zapamiętasz? Jeśli wzorce są stosowane przez każdą ze stron umowy, to w praktyce jest duża szansa na konflikt związany z ich interpretacją. Szczególnie gdy jedna strona twierdzi, że wzorce są sprzeczne, a druga uważa coś zgoła odmiennego.

Ryzyko konfliktu trzeba minimalizować. Zawsze.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: