Szansa na normalność (klauzula mediacyjna)

Maciej Bednarek        18 listopada 2014        Komentarze (0)

Niedawno reprezentowałem pewnego Klienta przed sądem. Sprawa została skierowana do sądu po to, aby m.in. uregulować kontakty rodziców z dzieckiem.

Po konsultacji z Klientem wspólnie doszliśmy do wniosku, że dobrym rozwiązaniem będzie próba zawarcia ugody w ramach mediacji. Dlatego już w piśmie procesowym zgłosiłem gotowość Klienta do ugodowego załatwienia sprawy i wniosłem o skierowanie sprawy do mediacji.

Uważam, że mediacje to narzędzie, które ułatwia stronom osiągnięcie porozumienia. Moje doświadczenia wskazują, że nawet jeśli ostatecznie nie dochodzi do zawarcia ugody, to sesje mediacyjne stanowią idealne miejsce na rozładowanie negatywnych emocji stron, dzięki czemu dalsze postępowanie przed sądem staje się po prostu łatwiejsze i szybsze.

Sprawy o uregulowanie kontaktów między członkami rodziny są jednymi z tych, w których mediacje są wskazane. Zazwyczaj bowiem porozumienia, które zostały stworzone przez same strony, bez udziału sądu, są lepiej realizowane i wdrażane w życie. Szczególnie istotne jest to w sprawach rodzinnych, gdzie nie chodzi o sankcje i szukanie „haków”, ale o zapewnienie względnie dobrych relacji w rodzinie i zadbanie o dobro dziecka.

Wracając do opisywanej przeze mnie sprawy, muszę Ci przyznać, że sąd niemiło mnie zaskoczył. Pani sędzia stwierdziła, że „na co stronom mediacja, skoro mogą się porozumieć przed sądem”. Ręce mi opadły… Oczywiście, czasem jest to możliwe, ale uważam, że długofalowo nie przynosi to odpowiednich korzyści stronom.

Ugoda przed sądem jest tworzona w atmosferze pośpiechu, stresu, przy ingerencji i wpływie na jej treść sądu. Ugoda przed mediatorem powstaje w atmosferze poufności, bez presji czasu i jest kreowana wyłącznie przez zainteresowanych.

Zapytasz może, co ta historia ma wspólnego z umowami? Wbrew pozorom bardzo wiele. Otóż już w umowie możesz sobie zagwarantować możliwość polubownego rozwiązania potencjalnie zaistniałego w przyszłości sporu poprzez skierowanie sprawy do mediacji. Wystarczy wpisać do umowy tzw. klauzulę mediacyjną.

Standardowo brzmi ona następująco: „Strony zgodnie postanawiają, że wszelkie spory majątkowe, jakie mogą wyniknąć między stronami z niniejszej umowy, będą rozwiązywane w trybie mediacji”. I w takim kształcie jest błędna i bezskuteczna!

Zgodnie bowiem z przepisami procedury cywilnej klauzula mediacyjna powinna wskazywać przedmiot mediacji oraz konkretną osobę mediatora albo sposób jego wyboru. Dlaczego akurat te elementy są tak istotne? Ich brak mógłby skutkować faktyczną niemożnością skierowania sprawy do mediacji w sytuacji, gdy strony, chcąc oddać sprawę do mediacji, miałyby kolejne pole do konfliktu w zakresie ustalenia, kto ma być mediatorem.

Właściwa klauzula mediacyjna powinna zatem wyglądać następująco:

„Strony zgodnie postanawiają, że wszelkie spory majątkowe, jakie mogą wyniknąć między stronami z niniejszej umowy lub pozostające w związku z nią, będą rozwiązywane w trybie mediacji przez mediatora Polskiego Centrum Mediacji, wybranego zgodnie z regulaminem tego stowarzyszenia aktualnym na dzień skierowania wniosku o mediację”.

Zachęcam Cię gorąco do umieszczania w umowach gospodarczych tego typu klauzul!

PS. Jestem Ci winien przedstawienie finału sprawy rodzinnej o ustalenie kontaktów. Ostatecznie strony zawarły ugodę przed sądem. Sąd był niewzruszony, chciał sprawę szybko zamknąć i do mediacji jej nie skierował, ignorując zdanie stron postępowania. Nie wiem, czy taka ugoda będzie trwała, chcę mieć jednak taką nadzieję. Byłbym co do tego bardziej pewny, gdyby sąd przekazał sprawę do mediacji.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: